Poznaj nasze zwierzaki

Lesia

to cudowna sunia, która sporo w życiu przeszła. Jej dzieciństwo i młodość to łańcuch i częste bicie… Po tym jak wyrwała się z koszmaru i uciekła oprawcy, wpadła pod samochód. Na szczęście nie miała poważnych obrażeń i trafiła do schroniska. Za kratami spędziła ponad dwa lata swojego życia. Adoptowaliśmy Ją w styczniu 2016 roku. Na początku było ciężko, bo Lesia była (i ciągle trochę jest) nieufna. Sporo złego spotkało Ją ze strony człowieka potrzebuje wiele czasu i miłości czasu aby nabrała zaufania. Najlepszym behawiorystą w Jej przypadku nie okazał się człowiek tylko czas i… Będek. To inny psiak przygarnięty ze schroniska, który nauczył Leśkę, jak ufać ludziom.

Będek

dołączył do naszej rodziny, kilka miesięcy po Leśce. Znali się już ze schroniska – łatwiej więc było Lesi zaakceptować nowego kolegę. Zaprzyjaźnianie przebiegło szybko i bezboleśnie – Będek jest super pozytywnym psiakiem. Kocha wszystkich i wszystko.

Stefka

niestety czeka już na nas… za Tęczowym Mostem. Ta przecudna, mała czarnulka zmieniła moje życie. To dzięki Niej przestałem zjadać zwierzęta. Gdy na początku dołączyła do naszego stada pomyślałem „Nie zjem nigdy królika”, ale za chwilę obserwując Jej zabawy z Kazikiem pomyślałem: „Zaraz, zaraz! A dlaczego akurat królika??? Przecież inne zwierzęta, jak świnka, krówka itd. też chcą żyć w spokoju, biegać i bawić się ze swoimi braćmi, przytulać się do swoich rodziców… a nie siedzieć w brudnych kojcach za kratami, tylko po to by trafić na talerz”. I tak oto, jestem WEGE! Dodam jeszcze, że Stefka lubiła kontakt z człowiekiem, była ciekawska i sprytna (przeciwieństwo Kazika).

Kazik

to braciszek Stefki. Jest raczej nieśmiały, nie szuka kontaktu z człowiekiem (chyba, że ma ochotę na głaskanie). Rozkochuje w sobie ludzi (głównie płci żeńskiej). Teraz, po odejściu Stefanii jest bardziej otwarty na człowieka ale myślimy o adopcji koleżanki dla Niego.

Teledyski 😛